niedziela, 19 października 2014

Konserwacja figurki Matki Bożej z Lourdes pocz, XX w. (2014)

    Figurka Matki Bożej z Lourdes została wykonana z utwardzonej masy gipsowej i ręcznie malowana. Postać ukazana została ze złożonymi w geście modlitwy rękoma,  z różańcem zawieszonym na prawym przedramieniu. Maryja ubrana w białą suknię  przepasaną błękitną wstęgą okryta również błękitną chustą spływająca od głowy na ramiona i plecy, stoi na skale oplecionej kwiatami róż, z  której wypływa źródełko. 

    Bardzo dużo takich figur znajduje się w wielu polskich domach, przydrożnych kapliczkach lub kościołach. Ich stan bywa różny, a właściciele często nie wiedzą z jakim typem ikonograficznym mają do czynienia. Ta, która trafiła do naszej pracowni była zniszczona przez wieloletnie użytkowanie, z widocznymi mechanicznymi ubytkami, przetarciami polichromii, pęknięciami.

    Konserwacja polegała na umyciu polichromii oraz uzupełnieniu ubytków masą akrylową i poliestrową. Po opracowaniu kitów wykonano retusze farbami akrylowymi oraz pastą pozłotniczą Goldfinger ( Rowney, Anglia).



Kilka słów o genezie przedstawienia i jego autorze


  Począwszy od 11 lutego 1858 14-letnia wiejska dziewczyna Bernadette Soubiros doświadczyła serii objawień "Pięknej Pani". Wydarzenia te miały miejsce w grocie Masabielle, niedaleko Lourdes. 25 marca 1858 roku, podczas 16 objawienia, w święto Zwiastowania, Piękna Pani powiedziała: Ja jestem Niepokalane Poczęcie... Objawienia uznane zostały za autentyczne przez biskupa Tarbes, mgr Laurence w 1862.
    Bernadetta Soubirous od 11 lutego do 16 lipca 1858 doświadczyła w sumie 18 objawień. Świadkami objawień i dziwnego zachowania się dziewczyny byli okoliczni mieszkańcy, zbierający się w grocie na odpoczynek. Podczas objawień w grocie pojawiło się źródło wody.
    Od momentu jego pojawienia się zanotowano 6784 przypadki niewytłumaczalnych uzdrowień po obmyciu się w jego wodzie. 67 spośród nich Kościół uznał za cudowne. Ostatnim, 67. cudem było uznanie cudownego uzdrowienia Anny Santaniello w 1952. W okresie późniejszym dla wygody pielgrzymów zbudowano kamienne wanny, w których można się zanurzyć a wokół groty zamontowano krany służące do napełniania naczyń wodą.
    W 1864 pochodzący z Lyonu rzeźbiarz Joseph-Hugues Fabisch opierając się na wskazówkach Bernadetty Soubirous podjął się wykucia figury Matki Bożej. Figura ta, różniąca się częściowo od opisu Bernadetty Soubirous, została ustawiona w niszy, gdzie miały miejsce objawienia Matki Bożej.
Próżno szukać o nim informacji w polskich encyklopediach i słownikach. Zwraca na niego uwagę dopiero napisany w języku polskim przez Agatę i Zbigniewa Judyckich, a przetłumaczony na język francuski przez Ryszarda Zienkiewicza słownik biograficzny zatytułowany Polacy we Francji. W notatce na 62 stronie (bez wizerunku postaci) zaznaczono, iż Fabisch Józef Hugo, rzeźbiarz (19 marca 1812, Aix-en-Provence - 7 września1886, Lyon) (...) wyrzeźbił sławną statuę Matki Bożej do groty w Lourdes. 


Kim był?  
Joseph-Hugues Fabisch

    Niemiecki Allgemeines Lexicon der Bildenden Künstler von der Antike bis zur Gegenwart Begründet von Ulrich Thieme und Felix Becker podaje, że Józef Hugo Fabisch, który urodził się   w Aix-en-Provence, tam ukończył Akademię Sztuk Pięknych jako uczeń Simona Saint-Jeana
Później był nauczycielem w Akademii Sztuk Pięknych w Lyonie. Z licznych jego prac leksykon wymienia m.in.: marmurowy posąg Joanny d’Arc jako dziecka (1845), grupę w marmurze Jezus u Marii i Marty (1850) do kościoła Hotel-Dieu w Lyonie, ogromny posąg Najświętszej Maryi Panny w wieży kaplicy Fourviére w Lyonie, przeznaczony do kaplicy w Neuilly posąg Marii Magdaleny, wystawiony w Salonie w Paryżu w 1853 r., a w roku następnym w Salonie w Lyonie i potem jeszcze w Paryżu (1855), medaliony w brązie Ludwika XIII, Henryka IV, Ludwika XIV, Anny Austriaczki, kamienne figury przedstawiające Sprawiedliwość i Prawdę oraz Herkulesa na fasadę ratusza w Lyonie, marmurową grupę Assunta do kościoła św. Franciszka w Lyonie, a w muzeum w Havre figurę Rebeka, wystawianą w paryskim Salonie w 1861 r. 

W 1864 r. została ukończona statua Najświętszej Maryi Panny, umieszczona w grocie w Lourdes (pierwotnie ustawiona w krypcie bazyliki). W następnym roku w krypcie bazyliki w Lourdes stanęła grupa kamienna, przedstawiająca św. Dominika, otrzymującego wieniec z róż. 

    Józef Hugo Fabisz (obok wersji niemieckiej: „Fabisch” istnieje też wersja francuska - „Fabiche”) jest także autorem rozprawy De la Dignité de l’art. (O godności sztuki), przechowywanej w Akademii w Lyonie. Brakuje informacji o jego rodzinie: - tej, z której pochodził, i którą założył. Data jego urodzin (1812 r.) jest ważna w naszych dziejach, a i miejsce urodzin - Aix-en-Provence (Francja) zdaje się wskazywać, że ojciec był prawdopodobnie polskim żołnierzem napoleońskim i emigrantem. 
    W dorobku artystycznym Józefa Fabisza zwraca uwagę koncentracja na tematach religijnych i portretach, co pośrednio świadczy o tym, co go najbardziej interesowało, ale i kim byli zamawiający u niego prace. Nie bez znaczenia jest wybór trudnego materiału, jakim jest marmur. Z kolei o wartości estetycznej jego dorobku świadczą odznaczenia: złoty medal za Rebekę i Order Grzegorza Wielkiego.
    Statuę Matki Bożej do bazyliki w Lourdes wykonał z marmuru kararyjskiego. Na podkreślenie zasługuje również wielka aktywność artystyczna Józefa Fabisza. Niemiecki leksykon wymienia najważniejsze jego rzeźby, a zatem były także inne, o mniejszym znaczeniu. Pamiętając o jego oddaniu się pracy dydaktycznej, należy dostrzec w tym dowód nie tylko pracowitości, ale i umiłowania zawodu. 

    Józef Fabisz w pełni zasługuje na przypomnienie w ponad 200 lat od urodzenia i w związku z 150. rocznicą istnienia figury Matki Bożej w Lourdes. 




podstawa figurki Matki Bożej z Lourdes przed konserwacją
ubytki widoczne na powierzchni figurki przed konserwacją


Twarz Matki Bożej przed konserwacją


Twarz Matki Bożej po konserwacji

sobota, 11 października 2014

Konserwacja fortepianu F.J. Nowicki ok.1906 r. (sierpień 2014 r.)

     Fortepian  F. J. Nowicki trafił do pracowni w bardzo złym stanie z licznymi ubytkami mechanicznymi, przetarciami, pęknięciami, ze zdemontowaną ramą, bez strun, z niekompletnymi okuciami. Po sklejeniu rozchwianych połączeń i uzupełnieniu ubytków przygotowano obudowę fortepianu do malowania. Założono podkład poliestrowy, czarny oraz wykonano rekonstrukcję warstwy wykończeniowej czarną farbą poliestrową. Całość przepolerowano na wysoki połysk. Elementy mosiężne wypolerowano. Wybielono nakładki klawiszy. Wykonano regulacje mechanizmów.
   Z żeliwnej ramy usunięto zniszczoną powłokę wykończeniową, założono izolacyjną warstwę politury szelakowej, wyrównawczą warstwę szpachlówki poliestrowej oraz czerwony podkład miniowy. Wykończono pastą pozłotniczą Goldfinger (Rowney).
   Po montażu ramy w obudowie uzupełniono wszystkie filce podklawiaturowe i  podstrunne. Po demontażu kołków wykonano kalibrowanie otworów pod nowe kołki stroikowe. Następnie zamontowano nowe struny z zaczepami indywidualnymi dla każdej i wykonano wstępne wypięcie rezonansu, strojenie wyrównawcze, masowanie strun, korektę ułożenia młotków na strunach oraz powtórne strojenie. Zamontowno klawiaturę, następnie
klapę klawiatury, klapę skrzydła i dopasowano klucz zamka.
   W efekcie powyższych prac konserwatorskich fortepian odzyskał nie tylko swój pierwotny wygląd, ale co ważniejsze stał się pełnowartościowym i wysokiej klasy instrumentem muzycznym.

     Na koniec słów kilka o autorze fortepianu:

     Feliks Julian Nowicki (zm.1912) - fortepianomistrz, majster cechowy, podstarszy i starszy cechu. W 1888 r. uzyskał tytuł majstra cechowego za pianino zbudowane pod okiem A. Janiszewskiego i J. Dutza. Od 1880 roku prowadził warsztat, poszerzając jego działanie w 1882 r. o produkcje fortepianów i pianin. Wytwórnia Nowickiego mieściła się w Warszawie przy ul: Łuckiej18. Fabryka dynamicznie rozwijała się, zyskując uznanie i renomę. Pod koniec XIX w. posiadała filie w: Sosnowcu, Białymstoku i Łomży, a po  1900 r. w Piotrkowie, Łodzi, Lublinie i  Kamieńcu Podolskim.  Nie należał do ścisłej czołówki, jednak ceniony był za wykończenie i piękną barwę dźwięku swoich pianin. 
        Znany był również ze stylowych, pięknie zdobionych snycerką obudów instrumentów. Ponad połowę produkcji eksportował do Rosji. W 1902 r. wytwórnia Nowickiego zbudowała 50 fortepianów i 100 pianin przy zatrudnieniu 28 osób. Po śmierci pryncypała (1912 r.) do około 1939 r. fabrykę prowadzili z mniejszym powodzeniem spadkobiercy. Zajmowali się głównie naprawami i wynajmem instrumentów. Do dzisiaj zachowało się wiele instrumentów Nowickiego, m. in. neorenesansowe pianino wykonane na wystawę paryską w 1902 r., obecnie własność RTV Warszawa.
Zdobyte medale i nagrody:
·          Warszawska Wystawa Muzealna w 1890 r. - wielki srebrny medal,
·          Niżny Nowogród w 1896 r. - złoty medal,
·          Lublin 1901 r. - dyplom uznania,
·          Paryż1902 r. - złoty medal, dyplom honorowy, krzyż zasługi.
Numery seryjne produkcji:
·         ok. 1885 r. - 126
·         ok. 1895 r. - 390
·         ok. 1900 r. - 819
·         ok. 1901 r. - 994
·         ok. 1905 r. - 1601
·         ok. 1907 r. - 1871
·         ok. 1909 r. - 2007

Fortepian przed konserwacją

Klapa skrzydła w trakcie konserwacji

Obudowa w trakcie konserwacji

Obudowa w trakcie konserwacji

Klapa skrzydła w trakcie konserwacji

 Rama w trakcie konserwacji

 Rama w trakcie konserwacji

 Rama w trakcie konserwacji

Rama w trakcie konserwacji

Rama w trakcie konserwacji-podkład miniowy

Rama po wyzłoceniu zamontowana na płycie rezonansowej

Wymiana kołków stroikowych

Zakładanie filców podstrunnych

Rama na płycie rezonansowej

 Napis informacyjny na płycie rezonansowej:
Parowa Fabryka
Fortepianów i Pianin
w Warszawie
ulica Łucka Nr 18, dom własny
Kantor i Skład Główny: Nowy Świat Nr 38.
Odznaczona Nagrodami:
Medal srebrny wielki Warszawa
Medal złoty Niżnijnowgorod
Dyplom uznania- Lublin
Krzyż uznania- Paryż
Medal złoty- Paryż
 Filie:
Piotrków,
Łódź
Sosnowiec,Lublin,
 Kamieniec Podolski
 Nr 1688



Fortepian podczas strojenia

Fortepian po konsrwacji

Fortepian po konserwacji

Fortepian po konserwacji

Fortepian po konserwacji

Fortepian po konserwacji

poniedziałek, 10 lutego 2014

Konserwacja gramofonów, pocz. XX w. (2009)

     Dzisiejszy post postanowiliśmy poświęcić gramofonom.
   Wiele osób pamięta jeszcze charakterystyczne szumy i trzaski starych płyt odtwarzanych przy okazji różnych spotkań towarzyskich  lub z chęci posłuchania ulubionego wykonawcy lub znanego przeboju.
     Czym jest gramofon?

   Gramofon  to urządzenie do odtwarzania dźwięku zapisanego na płytach gramofonowych. W Polsce często mylnie nazywany adapterem.
Gramofon wyewoluował z fonografu i odziedziczył jego zasadę działania. Nośnikiem informacji jest obracająca się płyta (typowo z prędkościami 78, 45 lub 33¹/3, czasem 16²/3 obrotów na minutę) z wyżłobionym spiralnym rowkiem, w którym prowadzona jest igła. Drgania igły przetwarzane są we wkładce na impulsy elektryczne. Do lat 50. XX wieku w powszechnym użyciu były płyty gramofonowe z szelaku, odtwarzane z prędkością 78 obr/min, później coraz szybciej wypierane przez opracowane  w latach 30. płyty długogrające (longplay, LP) 33¹/3 i "single" (single play, SP) z polichlorku winylu.
   Do końca lat 80. płyty gramofonowe były popularnym nośnikiem muzyki; zastąpione zostały płytami kompaktowymi.
   Duże znaczenie dla jakości dźwięku ma jakość igły, wkładki i przewodów prowadzących sygnał na wyjście z urządzenia.
    Igła, umieszczona w rowku płyty, wprawiana jest w ruch przez nierównomierności rowka w obracającej się płycie. Drgania te przenoszone są na wkładkę gramofonową, do której igła jest przymocowana. Kształt tych nierównomierności jest taki, że drgania igły odtwarzają sygnał akustyczny zapisany na płycie podczas jej nagrywania. 
    Egzemplarz, który trafił do Pracowni  to gramofon  wyprodukowany około roku 1925 przez firmę 
The Victor Talking Machine Company działającą w latach 1901-1929, amerykańską korporację, wiodącego amerykańskiego producenta gramofonów i płyt gramofonowych i jedną z wiodących firm fonograficznych na świecie w tym czasie z  siedzibą w Camden w New Jersey.
   Firma została założona przez Eldridge'a R. Johnsona, który wcześniej wykonywał gramofony dla firmy Emila Berlinera - Berliner Gramophone . 
   Wiele takich lub jemu podobnych egzemplarzy trafiało do Europy i Polski z bagażem wracających z  emigracji naszych rodaków. Służyły potem przez wiele lat kolejnym właścicielom, następnie ustępując miejsca nowocześniejszym urządzeniom, lądowały najczęściej na strychach
   Prezentowany gramofon wykonany został w formie ozdobnej szafki, wykończonej okleiną mahoniową, na czterech nóżkach, z dwoma parami dwuskrzydłowych drzwiczek i podnoszonym na zawiaskach, zamykanym na kluczyk wiekiem. Nóżki wolutowe, zakończone mosiężnymi, okrągłymi nakładkami z rolkami, przechodzące z przodu szafki w wyprofilowane naroża o przekroju trójkąta z wklęsłymi bokami. Z tyłu szafki w naroża o przekroju kwadratu. Ścianki skrzyni gramofonu u dołu, pośrodku, zaokrąglone tworzące rodzaj fartucha, u góry zakończone profilowaną listwą. Z przodu, usytuowane jedne nad drugimi drzwiczki różnej wielkości- dolne dwukrotnie wyższe od górnych, każde z parą małych, okrągłych, mosiężnych uchwytów. Na prawej ściance, u góry pośrodku, metalowa korba z drewnianą, toczona rączką. Wewnątrz, w dolnej strefie szafki siedem wyciętych półkoliście półek na płyty. Wyżej, widoczny po otwarciu górnych drzwiczek głośnik z czterema ukośnymi blacikami przypominającymi półeczki. Na osi przedniej ścianki, u góry, buks z kluczykiem służącym do zamykania wieka. Wieko skrzynkowe, podnoszone na zawiasach, blokowane mosiężną listwą, simowato zwężające się ku górze, zamknięte kwadratową płytą. Wewnątrz skrzynki żeliwny talerz z chromowanym otokiem, wyścielony zielonym suknem. Przy tylnej ścianie, pośrodku, masywny, chromowany, z mosiężnymi detalami, ceowato wygięty, unoszony do góry mechanizm z membraną oraz stalową igłą, przenoszący dźwięk z płyty do głośnika. W prawym, przednim, rogu okrągły, metalowy regulator prędkości z podziałką. Po stronie prawej, z tylu talerza, płaski hamulec. W lewym, tylnym rogu drewniany pojemnik z trzema półkulistymi zagłębieniami służącymi do przechowywania igieł. Mechanizm napędowy na płycie mosiężnej z dwoma sprężynami. Pośrodku wewnętrznej ścianki wieka kolorowa naklejka o nieregularnym, falistym kształcie, obwiedziona ornamentem ze stylizowanych liści akantu, z wizerunkiem siedzącego przy gramofonie psa i inskrypcją:




 ,,VICTROLA / MANUFACTURED BY VICTOR TALKING MACHINE C°/CAMDEN. N. J. USA/ PATENTED UNITED STATES & FOREIGN COUNTRIES”

Po prawej stronie wewnętrznej ścianki szafki gramofonu, tuż pod wiekiem czarno- biała, metalowa plakietka z podobnym wizerunkiem psa i gramofonu oraz napisem

 

 m.in.: ,, VICTOR TALKING MACHINE CO. NEW JERSEY U.S.A VV-XI-” oraz wytłoczonym w prawym dolnym rogu numerem ,, 303026 G ’’. Na tylnej, wewnętrznej ścianie wieka miedziana, tłoczona plakietka w formie okrągłej pieczęci i obejmującej ją od dołu prostokątnej tabliczki. W okręgu wizerunek psa i gramofonu oraz napis ,,VICTOR”, w otoku : ,, VICTOR DISTRIBUTORS 1108 CHESTNUT ST ”, na tabliczce u dołu duży napis : ,, WEYMANN”, w lewym górnym rogu ,, PHILA .”, w prawym górnym rogu ,,PENN.”

 Prace konserwatorskie polegały na mechanicznym oczyszczeniu powierzchni obiektu. Zdemontowano poszczególne elementy. Wykonano dezynfekcję oraz dezynsekcję drewna przy pomocy preparatu HYLOTOX. Następnie przeprowadzono impregnację 10 % TOLUENOWYM roztworem OSOLANU KL. Sklejono pęknięcia i rozchwiane połączenia KLEJEM GLUTYNOWYM. Powierzchnię drewna oczyszczono przy pomocy preparatu SCANSOL. Zrekonstruowano plecy. Uzupełniono ubytki drewna, większe- wklejając fleki  z drewna odpowiednio dobranego przy pomocy tegoż kleju, mniejsze – wypełniając  KITEM AKRYLOWYM. Zrekonstruowano brakujące fragmenty okleiny mahoniowej i podklejono fragmenty odspojone. Fleki odpowiednio podbarwiono. Całość przeszlifowano, zabejcowano, zaolejowano  i wykończono politurą szelakową. Elementy metalowe oczyszczono, wypolerowano i zabezpieczono kilkuprocentowym roztworem PARALOIDU. Zrekonstruowano sukno wyściełające talerz pod płytę.  Założono mosiężne, nowe rolki, dwa uchwyty  oraz dopasowano kluczyk. Zmontowano wszystkie elementy w całość.       
  Szczególną satysfakcję sprawiło uruchomienie mechanizmu, jego oczyszczenie, rekonstrukcja brakujących elementów mimośrodu, regulacja, a w efekcie końcowym  wysłuchanie oryginalnej płyty z lat 30. XX wieku.  Niesamowite wrażenie, urządzenia zadziałało- niepowtarzalny  efekt przeniesienia się w czasie.        

            
Gramofon przed konserwacją-widok od frontu
Gramofon przed konserwacją -widok od tyłu
Gramofon przed konserwacją-widok z boku
Płka na płyty przed konserwacją
 Gramofon przed konserwacją-widoczne ubytki okleiny
Gramofon przed konserwacją- talerz z płytą  oraz ramię z igłą
Mechanizm sprężynowy gramofonu przed konserwacją
Szafka gramofonu podczas konserwacji
Szafka gramofonu podczas konserwacji
Gramofon po konserwacji
Gramofon po konserwacji

  Inny egzemplarz, nieco mniejszy,  reprezentuje model, który ustawiany był na osobnym stoliku. Mógł on być z powodzeniem  użyty  w domu lub plenerze. Urządzenie również udało się uruchomić.
   Zdradzę, że ostatniego Sylwestra spędziliśmy właśnie przy muzyce z płyt winylowych odtwarzanych oczywiście na  sprzęcie nieco młodszym, ale o tej samej zasadzie działania. Obok, do rana niewłączana stała  cyfrowa wieża CD. Niepowtarzalny klimat muzyki ze starych płyt i gramofonów sprawia, że coraz częściej do nich wracamy. Gdy nie są sprawne można się nad nimi pochylić i przy odrobinie cierpliwości przywrócić dawny blask.
Gramofon przed konserwacją
Gramofon przed konserwacja
Gramofon przed konserwacją-widok na talerz pod płyty oraz ramię z igłą
Wieko gramofonu podczas konserwacji
Gramofon po konserwacji
Gramofon po konserwacji